KAMBO: Naturalna medycyna z amazońskich lasów deszczowych

Kambo jest naturalną szczepionką, używaną od tysięcy lat przez rdzenne plemiona Amazonii, w celu przywrócenia naturalnej równowagi organizmu, odzyskania pełni potencjału zdrowia, ustanowienia harmonii na poziomie ciała, umysłu i ducha.

INFORMACJE

Czym jest Kambo?

Terapia Kambo używa jadu, wydzieliny, amazońskiej żaby olbrzymiej z rodziny rzekotkowatych (Phyllomedusa bicolor), który pozyskiwany jest w naturalny, humanitarny sposób dla płazów, żyjących na wolności w amazońskich dżunglach i lasach deszczowych w Boliwii, Brazylii, Kolumbii, Peru, Francuskiej Gujanie i Wenezueli.

 

Kambo jest naturalną szczepionką, używaną od tysięcy lat przez rdzenne plemiona Amazonii, w celu zwiększenia potencjału systemu odpornościowego, a także, aby wyostrzyć zmysły na polowaniach. Ze względu na obecność ponad 200 peptydów, Kambo jest jednym z najsilniejszych, naturalnych antybiotyków o działaniu przeciwzapalnym, zwalczającym różnego rodzaju bakterie, wirusy czy też grzyby, jak również, środków przeciwbólowych występujących na świecie.

 

Oprócz swoich niepodważalnych właściwości oczyszczających i wzmacniających organizm, w tym poprawiających pracę wątroby, woreczka żółciowego, nerek, jelit i żołądka, plemiona amazońskie wierzą, że Kambo usuwa panema, czyli zły los, powodujący niepowodzenie w życiu.

 

Kambo jest całkowicie legalne na całym świecie. Jedyne ograniczenie zostało wprowadzone w Brazylii, gdzie zakazano reklamy i marketingu Kambo, aby zapobiec bio-piractwu.

Jak się pozyskuje Kambo?

Żerujące w nocy żaby można znaleźć na drzewach w pobliżu wodnych arterii w lasach tropikalnych, gdzie się gromadzą, aby śpiewać i zapowiadać deszcz. Indianie zbierają żaby o świcie, przywołując je naśladując żabie dźwięki oraz śpiewając. Żaby te są uważane za jeden z najmniej zagrożonych gatunków, ponieważ żaden z drapieżników na nie poluje, nawet węże wypluwają te żaby i nie są w stanie ich zjeść, prawdopodobnie dlatego są one są bardzo pasywne i nie reagują na dotyk.

 

W celu pozyskania wydzieliny Kambo, złapane żaby są bardzo delikatnie związywane źdźbłami trawy za każdą z nóg na kształt litery X, co sprawia, że zaczynają one produkcję obronnego jadu, czyli wydzieliny, którą stosuje się przy zabiegu Kambo. Czasami szaman masuje paluszki żaby, aby pobudzić jej gruczoły do produkcji jadu. Następnie, wydzielina jest delikatnie zdejmowana i suszona na małych, płaskich patyczkach. Po takich zabiegu żaby są wypuszczane i powracają do swojego naturalnego miejsca zamieszkania. Źdźbła trawy pozostawiają cieniutkie, białe linie na każdej z nóg, co zapobiega kolejnemu zbieraniu wydzieliny z tej samej żaby aż do momentu, gdy linie znikną. Trwa to około 3 miesięcy.

 

Żaby nigdy nie są krzywdzone, ani maltretowane, wręcz przeciwnie, traktowane są z wielką troską i szacunkiem, ponieważ Indianie wierzą, że skrzywdzenie żaby rozgniewa duchy zwierząt, z którymi żyją w bliskości. Ten sposób zbierania Kambo jest uważany za etyczny.

Skąd się wzięło Kambo?

Legenda Kaxinawá głosi, że Indianie z pewnego plemienia byli bardzo chorzy a ich szaman Pajé robił wszystko, co było możliwe, aby ich uleczyć, użył wszystkich znanych sobie roślin leczniczych, jednak nic nie pomagało. Tak więc, prosząc o prowadzenie, pod wpływem świętych leczniczych roślin, poszedł on do lasu, w którym odwiedziła go Babcia, duch Babci. Trzymała ona na rękach żabę, z której zebrała białą wydzielinę i pokazała Pajé, jak ją stosować. Szaman powrócił do swojego plemienia i zastosował otrzymane wskazówki, co pozwoliło mu na wyleczenie jego braci. Od tamtego momentu był znany jako Pajé Kampu. Po jego śmierci jego duch żył w ciele żaby, kontynuując jego misję ochrony zdrowia tych, którzy bronią lasu.

 

Wydzielina znana jest pod nazwą Kambo, natomiast, niektóre plemiona nazywają ją Sapo, Kampu lub Vacina da Floresta (leśna szczepionka). Indianie nadal używają tej wydzieliny, aby żyć w zdrowiu i pełnej aktywności oraz wspierać się podczas wypraw na polowania, wiedza na ten temat jest przekazywana z plemienia na plemię poprzez rytuały.

JAK WYGLĄDA RYTUAŁ KAMBO?

Po przeprowadzeniu indywidualnej konsultacji i sprawdzeniu czy dana osoba, w aktualnym stanie zdrowia, może uczestniczyć w rytuale, ważne jest odpowiednie przygotowanie się do rytuału według otrzymanych wytycznych, dotyczących m.in. odstawienia wszelkich używek, prowadzenia lekkiej diety oraz dbania o nawodnienie organizmu.

 

Rytuał zaczyna się od przygotowania skóry do podania substancji poprzez wykonanie kilku malutkich oparzeń rozżarzonym patyczkiem, co w odczuciu przypomina delikatne uszczypnięcia. Następnie, bezboleśnie zdejmuje się w tych miejscach naskórek i polewa wodą.

 

Wysuszone Kambo, znajdujące się na patyczku, mieszane jest z niewielką ilością wody i zdrapywane w celu uformowania kilku kropli z wydzieliną, które następnie będą aplikowane na wcześniej wypalone kropki na skórze. Liczba i umiejscowienie tych kropek zależą od osoby oraz jej indywidualnych potrzeb – najczęściej jest to ramię, łydka, plecy. Jeśli otrzymujemy Kambo na tej samej sesji kilkukrotnie to używa się tych samych kropek.

 

Poprzez te kropki Kambo przedostaje się bezpośrednio do systemu limfatycznego, dlatego też jego działanie jest praktycznie natychmiastowe.

 

Co ważne, jest to jedyny sposób na podanie Kambo – nie wolno go ani połykać, ani wprowadzać bezpośrednio do krwi, ponieważ jest to śmiertelnie niebezpieczne.

 

Kiedy już krople z wydzieliną zostaną zaaplikowane na skórę w ciągu kilku sekund po aplikacji pojawia się uczucie ciepła a wręcz uderzenia gorąca w górnej części ciała, a nasze tętno przyspiesza, bicie serca zwiększa się nawet do 250 uderzeń na minutę. W trakcie trwania procesu mogą wystąpić zawroty głowy, mglistość, osłabienie, a przede wszystkim, oczyszczające organizm wymioty, biegunka oraz pocenie się. Jest to reakcja obronna organizmu, który zmusza cały system odpornościowy do wyrzucenia wszelkich trucizn z naszego ciała. Kambo bowiem krąży po ciele, skanując cały organizm i pracując bezpośrednio w tych rejonach, w których zdiagnozuje jakieś problemy.

Czasem, ze względu na intensywny tryb życia, organizm może być mocno zanieczyszczony i pełen toksyn, więc podczas pierwszych sesji mogą wystąpić bardzo obfite wymioty w kolorach ciemnobrunatnym lub ciemnozielonym o nieprzyjemnym zapachu. Z racji tego, że Kambo stosuje się po wypiciu dwóch litrów wody, poprzedzonych krótkim okresem głodówki, co wyklucza obecność resztek pokarmu w przewodzie pokarmowym, warto się przez chwilę zastanowić czym w takim razie wymiotujemy oraz dlaczego podczas pierwszych sesji gęstość, obfitość i zapach wymiotów są aż tak intensywne.

 

Mimo iż ten rytuał nie należy do przyjemności trwa on jedynie 15-20 minut, a po zdjęciu ze skóry kropli z wydzieliną, wszystkie symptomy zanikają. Należy jednak wziąć pod uwagę, że tuż po tak intensywnym zabiegu, można odczuwać lekkie osłabienie albo zaburzoną sprawność psychoruchowa, czasem występuje także opuchlizna, szczególnie ust, nosa, okolic oczu oraz palców, która znika po kilku godzinach, a samopoczucie wraca do normy.

 

Kropki po oparzeniach skóry wyleczą się i z czasem prawie całkowicie znikną, co jest oczywiście zależne od typu i koloru skóry, tak więc u niektórych osób zostają bardziej widoczne ślady. Te same punkty mogą być użyte ponownie za około 3 miesiące.

 

Kambo nie jest substancją psychoaktywną i nie wywołuje halucynacji, natomiast, może powodować zmianę w odbiorze rzeczywistości, a niektóre osoby doświadczyć mogą wglądu i otrzymać informacje na temat życia w sposób bardziej świadomy i zdrowy.

 

Osoby po terapii Kambo czują się silne, pełne energii, zdrowe, bardzo widocznie poprawia się stan skóry i samopoczucie, wyostrzają się zmysły, a efekt ten utrzymuje się przez wiele kolejnych dni.

 

W przypadku zalecanej terapii podstawowej, składającej się z trzech aplikacji, odstęp między kolejnymi aplikacjami nie powinien wynosić więcej niż 28 dni, ponieważ jeśli odstęp będzie dłuższy, to następna dawka Kambo będzie musiała wykonać pracę od nowa.

JAKIE SĄ ZALETY TERAPII KAMBO?

Krótkoterminowe skutki, mogące trwać od kilku dni lub tygodni, a dla niektórych osób, cyklicznie powtarzających zabiegi Kambo, utrzymujące się przez wiele miesięcy, to m.in.:

 

  • większa uważność,
  • dobry nastrój,
  • zwiększona odporność na zmęczenie, głód i pragnienie,
  • poprawa pamięci oraz zdolności uczenia się,
  • jasność i klarowność myślenia,
  • uczucie lekkości,
  • większa ilość energii na co dzień,
  • wzmocnienie układu odpornościowego,
  • eliminacja chronicznego zmęczenia,
  • regulacja snu,
  • lepszy kontakt z naturą,
  • ogólna poprawa stanu zdrowia.
Co nauka mówi o Kambo?

Kambo już od ponad dwadziestu lat jest przedmiotem badań medycznych. Tak, jak w przypadku jadu węży i skorpionów, badacze wierzą, że Kambo otworzy nowe możliwości dla leczenia syndromu chronicznego zmęczenia, chronicznego bólu, raka, HIV, Parkinsona, Alzheimera, depresji, problemów naczyniowych, zapalenia wątroby, cukrzycy, reumatyzmu, artretyzmu i wielu innych.

 

Praca naukowców koncentruje się głównie na identyfikacji, wyizolowaniu oraz powieleniu niewiarygodnego i unikalnego chemicznego koktajlu, jakim jest Kambo, który zawiera peptydy, czyli krótkie łańcuchy aminokwasów, niektóre z nich są bioaktywne – co oznacza, że mogą wiązać się z receptorami ludzkimi, działając na poziomie DNA. Receptor jest jak zamek, który da się otworzyć tylko właściwym kluczem – takim jak bioatywny peptyd, który wyzwala specyficzną chemiczną reakcję w ciele.

 

Ostatnie badania pokazały, że Kambo zawiera wiele przeciwbakteryjnych peptydów skutecznych przeciw opornym na leki szczepom bakterii, grzybów, pierwotniaków, pasożytów i wirusów. To daje możliwość rozwoju nowych i bardziej skutecznych nanotechnologicznych terapii do leczenia chorób zakaźnych. Kilka lat badań na Uniwersytecie w Paryżu udowadnia, że Kambo jest wyjątkowo efektywne w zabijaniu komórek rakowych, a Uniwersytet w Belfaście wygrał prestiżową nagrodę za ich przełomowe badanie dotyczące wpływu Kambo na raka.

 

Pomimo milionów wydanych na badania i wyprodukowanie syntetycznego leku z wydzieliny żaby Phyllomedusa Bicolour, nikomu jeszcze nie udało się w pełni skopiować oryginału.

Co media mówią o Kambo?

Kambo w swojej naturalnej i oryginalnej postaci jest holistycznym lekarstwem, które działa na umysł, ciało, duszę i energię w sposób, którego nie jesteśmy w stanie całkowicie zrozumieć i wytłumaczyć na poziomie logicznym.
Indianie mają rację, kiedy używają słowa magiczny, opisując tę substancję.

TERMINY

Terapii Kambo można doświadczyć będąc uczestnikiem retreatów organizowanych w naszym ośrodku w Czechach – jest to wtedy doskonałe uzupełnienie, a przede wszystkim przygotowanie, na spotkanie z naturalnymi roślinami używanymi m.in. przez rdzenne plemiona w Peru i Afryce.

 

Szczegóły: www.tribunydek.com

 

Istnieje również możliwość umówienia się na indywidualną ceremonię w Krakowie w ciągu tygodnia lub w Warszawie.

 

Dostępne terminy w Krakowie to 18 maja.

 

Najbliższe dostępne terminy w Warszawie są do uzgodnienia indywidualnie.

 

Możemy też ustalić indywidualny termin na Kielce.

PROWADZĄCY

Piotr

Pracuję z Ibogą, Ayahuaską oraz Kambo.

Powołanie do roślin prowadzi mnie od od 2013 roku, a swoją wiedzę w zakresie medycznych roślin nieustannie poszerzam. W trakcie obcowania z nimi uczę się od nich bezpośrednio, korzystam również z cennych wskazówek nauczycieli, a moim nauczycielem, który prowadzi mnie w ich świat, jest znany i poważany Maestro Don Enrique z plemienia Shipibo w Peru. U jego boku ukończyłem dietę z drzewem Noya Rao, które według tradycji Shipibo jest najbardziej świadomą rośliną, a jego korzenie i liście nocą iluminują oraz z Bobinsaną, zwaną “nauczycielem roślin”. W Iquitos przyjąłem zabezpieczające kąpiele roślinne i szereg inicjacyjnych ceremonii z Ayahuaską, obserwując i ucząc się od Maestro.

Więcej informacji

Dostałem wówczas zaproszenie do współuzdrawiania od Ducha Kambo, a tajniki podawania tej medycyny przekazał mi Maestro Jacek Opalski. Klika miesięcy później poznałem inny sposób prowadzenia i trzymania przestrzeni na ceremoniach u boku Diego Palmy: wraz z muzykami całego świata na ceremonii Full Moon w Sacred Valley, gdzie poznałem uzdrawiającą moc dźwięków.

 

Idąc dalej na ścieżce rozwoju świadomości, wybrałem się do Afryki na spotkanie z Ibogainą. Inicjację do jej podawania dostałem w listopadzie 2018 roku na ceremonii Ibogi.

 

Moja praktyka medytacyjna to Vipassana (Kurs w tradycji Goenki skończyłem w ośrodku w Izraelu, a rok później kolejny kurs w tradycji Suan Mokkh na Koh Samui w Tajlandii).

 

Pozostali moi nauczyciele to Antoni Przechrzta (duchowe uzdrawianie), Igor Ledochowski (hipnoza) oraz Sri Mooji, u którego dane mi było doświadczać prawd na 10 dniowym Silent Satsangu w Portugalii.

 

Pracuję systematycznie nad uważnością umysłu poprzez praktykę nie tylko Vipassany a również Kriya Yogi. Szamanizm traktuję jako potężne narzędzie do transformacji, jednocześnie, utrzymując świadomość połączenia z Absolutem i trzymając intencję, która jest według mnie priorytetowa w pracy z roślinami:
“Wybieram Miłość i Światło oraz wszystko to, czemu Miłość i Światłość służy”.
Połączenie świadomości z szamanizmem daje najpełniejsze rezultaty, gdyż przypisywane są one Absolutowi, a nie samej osobie podającej Medycynę, ponieważ ostatecznie tylko Bóg (tudzież: czysta świadomość) ma moc uzdrawiania.

Masz pytania? Skontaktuj się z nami:

 

Jeżeli preferujesz tradycyjną formę kontaktu to zawsze możesz wysłać do nas wiadomość email bezpośrednio na adres: kambopoland@protonmail.com